Każdego roku w grudniu powtarza się ten sam scenariusz. Listy zakupów, tłok w galeriach, paczki zamawiane w ostatniej chwili. A potem prezenty, które po kilku tygodniach lądują w szafie i nikt już o nich nie pamięta. Coraz więcej osób szuka innej drogi. Zamiast kolejnego przedmiotu wybierają wspólny czas - weekend w górach, kilka dni w termach, wyjazd całą rodziną. Przyjrzyjmy się, dlaczego takie podarunki działają na pamięć i relacje zupełnie inaczej niż rzeczy.
Psychologowie od lat badają, co daje ludziom trwałą satysfakcję. Wnioski są zaskakująco zgodne. Do rzeczy szybko się przyzwyczajamy, a radość z nowego telefonu czy sprzętu blednie w ciągu kilku tygodni. Z przeżyciami dzieje się coś odwrotnego. Wspomnienie wspólnej wędrówki, wieczoru w saunie czy śniadania z widokiem na Tatry z czasem nabiera wartości. Wracamy do niego w rozmowach, opowiadamy znajomym, oglądamy zdjęcia.
Jest jeszcze jeden powód. Przedmiot dostaje jedna osoba. Wyjazd przeżywają wszyscy obdarowani razem, a to buduje więź w sposób, którego żaden pakunek pod choinką nie zastąpi. Kilka dni z dala od domu i codziennych obowiązków pozwala naprawdę porozmawiać, czasem pierwszy raz od miesięcy.
Czy wiesz, że… badania nad tzw. adaptacją hedonistyczną pokazują, że radość z zakupu materialnego wraca do poziomu wyjściowego często już po kilku tygodniach? Wspomnienia z podróży zachowują się inaczej - wraz z upływem czasu oceniamy je coraz lepiej, bo pamięć wygładza drobne niedogodności i zostawia to, co najlepsze.
Wyjazd ma tę zaletę, że da się go dopasować do niemal każdego obdarowanego. Dziadkowie ucieszą się ze spokojnych kilku dni w ciepłej wodzie termalnej i dobrego jedzenia. Pisaliśmy o tym w tekście o pobycie w hotelu z termami jako prezencie dla babci i dziadka. Rodzice małych dzieci docenią chwilę wytchnienia, gdy maluchy bawią się pod okiem animatorek. Para, która na co dzień mija się w drzwiach, zyska wreszcie czas tylko dla siebie.
Nastolatek? Tu też jest rozwiązanie. Zjeżdżalnie, kręgle, narty w pobliskim ośrodku i wieczór z konsolą to zestaw, który trudno odrzucić. A najbardziej wartościowy wariant to wyjazd wielopokoleniowy, gdy w jednym miejscu spotykają się dziadkowie, rodzice i wnuki. Sprawdź, jak zorganizować wyjazd dla seniorów z wnukami w Bukowinie Tatrzańskiej.
Podarowanie podróży wymaga nieco więcej namysłu niż zakup gotowej rzeczy. Kilka zasad, które sprawdzają się w praktyce:
Zostaw wybór terminu - voucher z możliwością rezerwacji w dogodnym czasie jest lepszy niż sztywna data, o której obdarowany dowiaduje się w Wigilię.
Dopasuj rodzaj pobytu - ktoś marzy o masażach i saunie, ktoś inny o szlakach; nie zakładaj, że wszyscy odpoczywają tak samo.
Zadbaj o formę wręczenia - elegancka koperta, kartka z osobistą dedykacją i zdjęcie miejsca robią różnicę.
Uwzględnij dojazd - dla seniorów lub rodziny z niemowlakiem ważne jest, by miejsce było łatwo dostępne samochodem.
Sprawdź, co jest w cenie - dostęp do term, śniadania, parking i atrakcje dla dzieci znacząco zmieniają realną wartość podarunku.
Najprostszym narzędziem jest bon podarunkowy. Można go zrealizować na nocleg, pakiet zabiegów lub konkretny pobyt. O tym, jak to działa, piszemy w artykule voucher dla dwojga i nie tylko. Przy okazji warto rzucić okiem na przegląd pakietów w Hotelu BUKOVINA, bo gotowe propozycje ułatwiają wybór osobom, które nie wiedzą, od czego zacząć.
Ciekawym rozwiązaniem, po które sięga coraz więcej rodzin, jest rezygnacja z indywidualnych prezentów na rzecz jednego wspólnego wyjazdu. Zamiast dziesięciu paczek, z których połowa nie trafia w gust, rodzina składa się na kilka dni w górach. Można wyjechać jeszcze w okresie świątecznym i spędzić Wigilię z dala od kuchni, o czym opowiadamy w tekście o rodzinnych świętach w hotelu w górach. Albo zaplanować wyjazd na ferie czy wczesną wiosnę, gdy prezent dojrzewa w oczekiwaniu.
Takie podejście ma dodatkową zaletę. Dzieci uczą się, że wartość świąt nie mierzy się liczbą pudełek, a wspólne doświadczenie może być ciekawsze niż kolejna zabawka. Dla wielu rodzin okazuje się to początkiem nowej tradycji.
To warto wiedzieć: terminy świąteczne i feryjne w hotelach pod Tatrami wyprzedają się najszybciej. Jeśli prezent ma zostać zrealizowany w grudniu lub styczniu, rezerwację lepiej zrobić już jesienią. Podpowiadamy, kiedy opłaca się zarezerwować pobyt, w artykule first minute czy last minute.
Nie bez powodu Podhale jest jednym z najczęściej wybieranych kierunków na prezent. Zimą jest tu ośnieżony las, kulig i narty, a po powrocie ciepła woda termalna o temperaturze od 30 do 38°C, do której z hotelowego pokoju przechodzi się w szlafroku. Latem i jesienią do dyspozycji są szlaki startujące dziesięć minut jazdy od Bukowiny, trasy rowerowe i panorama Tatr z okien. Dla par doskonale sprawdza się hotel z masażem dla dwojga, dla dzieci strefa wodna ze zjeżdżalniami i Klub Malucha. Przedmiot dostaje się raz. Wspólny wyjazd to prezent, który trwa: najpierw jako oczekiwanie, potem jako przeżycie, a na końcu jako opowieść, do której rodzina wraca latami.
Tak, pod warunkiem że miejsce jest łatwo dostępne, a pobyt kompleksowy. Hotel z termami, restauracją i strefą wellness w jednym kompleksie nie wymaga od gościa organizowania czegokolwiek na miejscu.
Zależy to od obiektu i rodzaju bonu. Przed zakupem warto sprawdzić termin ważności oraz to, czy voucher obejmuje konkretny pakiet, czy określoną kwotę do wykorzystania.
Bezpieczniejszy jest termin otwarty. Obdarowany sam dopasuje wyjazd do urlopu i sytuacji rodzinnej. Wyjątkiem są sytuacje, gdy prezent wręcza się wspólnie i wszyscy jadą razem.
Wspólny wyjazd dla kilkuosobowej rodziny zwykle mieści się w kwocie, jaką ta sama rodzina wydaje łącznie na indywidualne podarunki. Dzieci do 3. roku życia w wielu obiektach, w tym w Hotelu BUKOVINA, nocują bezpłatnie.
Z doświadczenia rodzin wiemy, że tak, zwłaszcza gdy w miejscu docelowym czekają zjeżdżalnie, plac zabaw i animacje. Warto jednak połączyć wyjazd z małym symbolicznym upominkiem pod choinką.
Najlepiej w październiku lub listopadzie. Wtedy jest jeszcze wybór terminów, a niektóre pakiety dostępne są w korzystniejszych cenach niż tuż przed świętami.